Dług publiczny USA

Dług publiczny USA na rekordowym poziomie 21,5 bln dolarów

Niedawno zamknięto rok fiskalny 2018. W ostatnim dniu roboczym 2018 roku dług publiczny USA wynosił 21 516 058 183 180,23 USD. Krótko mówiąc – zaczyna przypominać numer rachunku bankowego. W stosunku do ubiegłego roku jest to wzrost o 1,2 biliony dolarów.

Czytaj także: NBP kupuje złoto. Jak to interpretować?

Głównych przyczyn wzrostu zadłużenia USA upatruje się w rozrzutności oraz w mniejszych wpływach z podatków – efekt głośnej reformy podatkowej Donalda Trumpa, która miała być „paliwem rakietowym dla gospodarki”. I rzeczywiście – gospodarka USA zdaje się mieć dobrze. PKB rośnie, więc relacja długu do PKB pozostaje na stabilnym poziomie, w okolicach 105 proc., nie budząc niczyjego niepokoju.

Czytaj także: Czego  boją się Polacy?

Krótko mówiąc – dług jest jednym z motorów amerykańskiej gospodarki. Nie powinno więc dziwić, że Donald Trump nie jest zainteresowany redukcją zadłużenia. Natomiast nie kryje on niezadowolenia w związku z podnoszeniem stóp procentowych, nie szczędząc przy tym krytyki pod adresem szefa FED Jerome Powella. Przypomnijmy – w ubiegłym roku FED podniósł stopy procentowe czterokrotnie. W tym roku mieliśmy już trzy podwyżki, a prawdopodobnie będzie jeszcze czwarta. Na 2019 zapowiedziano trzy podwyżki.

Czytaj także: Krew na Wall Street

Stopy procentowe FED
Stopy procentowe FED, źródło: https://fred.stlouisfed.org/series/FEDFUNDS

Jednak nie ma gwarancji, że obecne podwyżki nie skończą się tak samo, ja te z okresu 2004-2006. A wtedy podniesienie stóp procentowych wywołało taki efekt, że kredytobiorcy, dla których tani pieniądz był warunkiem niezbędnym do spłacania kredytu (nie było ich stać lub byli spekulantami) po prostu przestawali spłacać swoje kredyty. To wywołało pęknięcie bańki na nieruchomościach. Jak będzie teraz? Czy podniesienie stóp procentowych pokaże, kto zadłużył się na wyrost? Jeśli tak, czeka nas kilka nieciekawych lat.

Czytaj także: Wszyscy będziemy dłużnikami

Inną kwestią jest zadłużenie zagraniczne USA. Największym wierzycielem Stanów Zjednoczonych w dalszym ciągu są Chiny, które posiadają amerykańskie papiery dłużne o wartości 1,7 bln USD. W świetle trwającej wojny handlowej wydaje się to być sytuacja niezbyt bezpieczna. Szczególnie jeżeli przyjrzymy się działaniom gospodarek rozwijających się. Wiele z nich (Rosja, Turcja, Iran, a w tym roku także i Polska) kupuje złoto, by zmniejszyć swoją ekspozycję na dolara.

Może bańką są same Stany Zjednoczone z ich długiem i z ich PKB nakręcanym przez dług?

Czytaj także: Jak przygotować się na kryzys?

Photo by Chris An on Unsplash