Złoto

W przededniu kryzysu złoto też traciło

Lawina zainteresowania złotem w Polsce przyszła w dość niefortunnym momencie, bo w czasie, kiedy jego cena osiągała historyczne rekordy. To właśnie na fali tamtych wzrostów wykiełkował potworek Amber Gold przywłaszczając sobie wizerunek złota do niecnych celów. Ale o czymś innym miało być. O roku 2008 mianowicie, i ówczesnej cenie złota.

Czytaj także: NBP kupuje złoto. Jak to interpretować?

W sobotę minęło 10 lat od upadku banku inwestycyjnego Lehman Brothers. Ten moment do dziś pozostaje symbolicznym początkiem światowego kryzysu, choć tak naprawdę było to tylko jedno ogniwo łańcucha przyczynowo-skutkowego. Lehman nie upadłby, gdyby nie toksyczne aktywa. Nie byłoby toksycznych aktyw, gdyby nie było bańki na nieruchomościach i kredytów NINJA. Nie byłoby bańki i kredytów, gdyby nie było niskich stóp procentowych w celu ratowania gospodarki po bańce dot-comów. Krąg życia – jak w filmie Król Lew 😊

Czytaj także: Krew na Wall Street

Dziś krąg życia zatacza kolejne koło – świat niebawem wejdzie w fazę cyklu zwaną spowolnieniem, a wtedy okaże się, co było wartościowe, a co było jedynie pustą wydmuszką. Wszystkie karty znajdą się na stole. Na rynkach zacznie się popłoch, a inwestorzy będą lawinowo pozbywać się złych papierów.

Dziś jednak mamy rok 2018 i – podobnie jak w 2007 – duża część społeczeństwa mówi wyłącznie o pozytywnych stronach życia, o hossie, rekordach na giełdach itp. Złoto zaś szoruje brzuchem po dnie, zapomniane i niechciane. Chociaż nie przez wszystkich, bo istnieją przecież jeszcze pesymiści.

Czytaj także: 10 lat po Lehman Brothers

Złoto 2008

Wykres ceny złota w roku 2008 na pierwszy rzut oka nie wyglądał zbyt zachęcająco. Na przełomie lipca i sierpnia rozpoczęła się gwałtowna przecena, która trwała niemalże do połowy września. Złoto z poziomu ok. 960 dolarów zjechało do 750, czyli ponad 200 dolarów w dwa miesiące!


source: tradingeconomics.com

Upadek Lehmana spowodował powrót do poziomu 900 dolarów, ale tylko na chwilę, ponieważ w październiku złoto spadło w okolice ok. 710 USD, ale w miarę, jak kryzys postępował i rozlewał się na kolejne sektory gospodarki i kraje, złoto zdobywało sobie zwolenników. I podobnie srebro, które u szczytu swych wzrostów niemalże dobiło do 50 USD (dziś zaledwie 14 USD).

Czytaj także: Jak przygotować się na kryzys?


source: tradingeconomics.com

Jaka z tego płynie nauka?

Oczywiście można powiedzieć, że nie da się na podstawie historii przewidzieć przyszłości. Kiedyś zdarzyło się tak, dziś może być inaczej. Może właśnie to kryptowaluty zajmą miejsce metali i tym razem to one staną się najgorętszym aktywem? Choć szczerze w to wątpię, by najgorętszym aktywem były w grudniu.

Nie chcę nikogo do niczego namawiać. Wnioski każdy powinien wyciągnąć sam, na własny rachunek.

Czytaj także: Jak inwestować w srebro?

fot. Eric Golub, flickr.com, CC BY 2.0