Wolność finansowa

Wolność finansowa

Na temat tego, czym jest wolność finansowa, wbrew pozorom zdania są podzielone. Dla jednego będzie to zakup Forda Mustanga prosto z salonu, za gotówkę, dla drugiego zaś będzie to życie za średnią krajową, ale za to generowaną wyłącznie przez źródła nie wymagające naszej aktywności (dochód pasywny). Zatem jak to jest?

Czytaj także: Krew na Wall Street

Zdaniem T. Harva Ekera:

wolność finansowa to prowadzenie wymarzonego stylu życia bez konieczności pracy i polegania na kimkolwiek

I taka definicja przytaczana jest chyba najczęściej.

Jednakowoż T. Harv Eker to osobistość mniej więcej tego formatu, co Robert Kiyosaki oraz Tonny Robbins. Jako Realista spoglądam na tego typu indywidua z pewnym dystansem, i to samo zalecałbym każdemu.

Oczywiście jeśli ktoś wierzy w takie rzeczy, to droga wolna.

Czytaj także: GetBack – Polacy znów stracili oszczędności całego życia

Czym jest brak wolności finansowej?

No dobrze. Spróbujmy dojść do tego o własnych siłach, zaczynając od drugiej strony – czym jest brak wolności finansowej? Odpowiedzi na to pytanie będzie również wiele, ale być może pomogą nam one dojść do jakiegoś wspólnego mianownika.

Brak wolności finansowej z pewnością może odczuć osoba mająca kredyt we frankach, którego spłata wydaje się być niemożliwa. Taka osoba zapewne przez całe życie odczuwa niepewność związaną z tym, że w razie utraty pracy znajdzie się w bardzo poważnych tarapatach. Do każdego większego wydatku (nowa pralka) czy każdej poważniejszej zmiany życiowej (np. dziecko) musi podchodzić z dużą ostrożnością. Takie życie to koszmar. Z pewnością jest to rodzaj zniewolenia ekonomicznego.

Czytaj także: Dlaczego w szkole nie uczą o złocie?

Czy konieczność pracy to zniewolenie?

Mnie osobiście trudno się z tym zgodzić, choć oczywiście posiadam doświadczenia wskazujące na to, że praca może być źródłem frustracji i poczucia zniewolenia. Praca może być destrukcyjna, ale może też być zupełnie neutralna oraz pozytywna – z pewnością istnieją ludzie, którzy spełniają się w pracy zawodowej. Poza tym nie zapominajmy, że prowadzenie działalności gospodarczej czy wykonywanie wolnego zawodu to także praca. Nie można zatem powiedzieć, że praca zawsze oznacza zniewolenie. Choć oczywiście pensja to inna sprawa 🙂

Czytaj także: Czy i kiedy powinniśmy „zapierdalać za miskę ryżu”?

T. Harv Eker mówi o „konieczności pracy”. Dla zdecydowanej większości ludzi pracujących na etacie, wykonujących wolny zawód oraz prowadzących własne firmy praca jest koniecznością. Czasem niemiłą a czasem miłą, ale jednak koniecznością – trzeba płacić rachunki, trzeba jeść, tankować samochód itp.

Czy konieczność wykonywania pracy przeczy prowadzeniu wymarzonego stylu życia? To zależy. Moim zdaniem obie kwestie mogą współwystępować, ale nie zawsze muszą się wykluczać.

Czytaj także: Jak przygotować się na kryzys?

Moja definicja wolności finansowej

Kim jestem, by cokolwiek definiować? Robię to wyłącznie na potrzeby bloga, a poza tym – jak za chwilę się przekonacie – moja definicja nie będzie tak do końca moją.

A zatem: wolność finansowa to prowadzenie wymarzonego stylu życia.

Teraz zapewne wiele osób powinno parsknąć lub oburzyć się. Czy to oznacza, że zarówno Bill Gates jest wolny finansowo i wolny finansowo jest nauczyciel matematyki w szkole podstawowej z Płocka, który całkowicie się realizuje? Cóż… jeżeli prowadzi wymarzony styl życia, akceptując jednocześnie rozmaite trudności życia codziennego.

Zdaję sobie sprawę z tego, że trudno sobie wyobrazić, aby ktoś był całkowicie ukontentowany ze swojego trybu życia. To raczej wizja idealna, którą rzadko komu udaje się realizować, ale chciałem podkreślić, że jest to kwestia nie ograniczająca się jedynie do pieniędzy, ale także i do naszych… potrzeb i oczekiwań.

Jeżeli czyimś marzeniem jest zostać bezdomnym, to zostając bezdomnym osiąga wolność finansową, bez konieczności posiadania pieniędzy.

Czytaj także: Jak inwestować w srebro?

Wolność finansowa nie istnieje?

No dobrze… Ale skoro jest to wizja idealna, to czy wolność finansowa jest czymś realnym, czy jest to jedynie mit i ściema? A może jest mitem w części – wolność finansowa z pieniędzmi to prawda, a wolność finansowa bez pieniędzy to mit? Bo kto widział szczęśliwego, wolnego finansowo nauczyciela?

Powiem tak: w moim mniemaniu jest to trochę mit. Wolność finansowa pojmowana w taki sposób, jak opisuje T. Harv Eker to jedynie plakietka, która nie jest tożsama z prawdziwą wolnością finansową, ale się dobrze przyjęła. Lepiej być pięknym, młodym i bogatym, niż biednym i
pozbawionym ambicji (bo zapewne w oczach wielu guru wyglądają ludzie o niskich potrzebach).

Czytaj także: Wszyscy będziemy dłużnikami

Pięknym, młodym i bogatym być dosyć trudno. Ale szczęśliwym jeszcze trudniej.

I na koniec definicja, która przekonuje mnie bardziej, a na której bazuje moja.

Ludwig von Mises – wolność ekonomiczna polega na tym, że człowiek może występować w społeczeństwie tak, jak chce.

Bez wymuszonego konsumpcjonizmu na kredyt – dodam od siebie. Sztucznie wykreowane potrzeby i podsuwanie pod nos kredytu to żadna wolność. Nasze wyobrażenie wolności finansowej jest dziś mocno zakłamane właśnie przez speców od marketingu, którzy starają się wykreować w nas potrzeby. Rosnące potrzeby przekładają się na rosnące oczekiwania finansowe i większe poczucie zniewolenia finansowego, niezadowolenie z pracy i życia. W końcu kredyt, zadłużenie, większe zniewolenie, upadłość konsumencka i śmierć.

Czy tak chcemy żyć?

Czytaj także: Chciwość. Jak nas oszukują wielkie firmy

Photo by Kat Yukawa on Unsplash