Czego boją się Polacy?

Za czasów mej młodości tryumfy święcił doskonały komiks Asterix, w którym wielokrotnie wspominano, że Galowie boją się tylko jednego – żeby niebo nie spadło im na głowy. Czego boją się Polacy? Odpowiedź podsuwa Google, a konkretnie sugestie dotyczące najczęściej wpisywanych zapytań…

Czytaj także: NBP kupuje złoto. Jak to interpretować?

Czego boją się Polacy?

Czytaj także: GetBack – Polacy znów stracili oszczędności całego życia

Czy Polsce grozi wojna?

Odpowiedź na to pytanie jest zapewne czymś w rodzaju Świętego Graala geopolityki. Czy grozi? Oczywiście, że tak. Pytanie, jak duże jest to ryzyko? To już osobna bajka.

Jedno jest pewne – wbrew temu, co twierdził Fukuyama, historia się nie skończyła. Przez ostatnie dwadzieścia kilka lat obserwowaliśmy okres wyjątkowego spokoju, oraz stabilizacji. Była jedna hegemonia, jedno supermocarstwo, a potem długo, długo nic. Dziś sytuacja jest inna. Wojna już trwa. Wojna o światową supremację. A wydaje się, że jej najbardziej jaskrawym akcentem jest kwestia tego, czy dolar pozostanie walutą numer jeden, czy zostanie zdetronizowany. A jeśli tak, to przez kogo?

Czytaj także: Tajemnicza korelacja między złotem a juanem

Sam konflikt zbrojny, który miałby się rozgrywać na terenie Polski, z udziałem obcego państwa, jest rozpatrywany w kategoriach ryzyka hipotetycznego. Polska leży w bardzo ważnym miejscu, podobnie jak Białoruś. Z pewnością dużo zależy od przyszłości Białorusi i od kursu, który zdecyduje się objąć następca Łukaszenki.

Czy Polsce grozi wojna domowa?

Obecna sytuacja w kraju może budzić niepokój i rodzić tego rodzaju pytania. Niewątpliwie Polacy są podzieleni, i niewątpliwie podziały te się pogłębiają. W Polsce działa obca propaganda (fake news, trolle), ale też i my sami mamy w sobie dużo zajadłości i chęci do tego, by obrzucać się oskarżeniami o bycie „ruskim agentem”.

Obawy nie są bezzasadne, jednak moim zdaniem, ryzyko wewnętrznego konfliktu o takim nasileniu, że dojdzie do regularnego rozlewu krwi, jest raczej niewielkie. Głęboko wierzę w to, że ludziom starczy rozsądku, by nie osłabiać państwa i nie oddawać go na tacy Putinowi.

Czytaj także: Jak inwestować w srebro?

Czy Polsce grozi trzęsienie ziemi / tsunami?

Pozwolę sobie pominąć ten punkt.

Czy Polsce grozi inflacja?

Tak, zdecydowanie Polsce grozi inflacja. Domyślam się jednak, że pytanie może dotyczyć inflacji galopującej, lub wręcz hiperinflacji. Wiele osób porównuje dzisiejszą Polskę do Turcji sprzed roku – dynamiczny rozwój połączony z rosnącym brakiem zaufania do rządu. Czy złoty podzieli losy tureckiej liry? Wielu ekspertów mówi, że nie, ponieważ co by nie mówić o PIS, daleko im do Erdogana, który rzeczywiście sięgnął po całą władzę w swoim kraju. Z drugiej strony Turcja ma drugą najpotężniejszą armię w NATO, i wielu światowych przywódców musi liczyć się z Erdoganem.

Osobiście uważam, że scenariusz turecki nie jest wykluczalny. Wiele mówi się o tym, że w czasie prosperity zamiast oszczędzać i zmniejszać zadłużenie, wydajemy na świadczenia socjalne. To się może źle skończyć!

Czytaj także: Bitcoin będzie warty milion dolarów?

Czy Polsce grozi bankructwo / kryzys gospodarczy?

Ten punkt łączy się z poprzednim, ale jest znacznie szerszy, bowiem łączy się także z sytuacją na całym świecie. Zgodnie z teorią cykli koniunkturalnych, świat znajduje się tuż przed szczytem hossy (niektórzy już go przekroczyli, w niektórych krajach jest już spowolnienie).
Recesja jest pewna jak to, że po lecie przyjdzie jesień. Czy będzie to głęboka recesja zasługująca na miano kryzysu? Czy kryzys będzie w Polsce? (w 2008 Polska była „zieloną wyspą”) I w końcu czy Polska zbankrutuje? Czy zasilimy szeregi PIIGS? (państwa o złej sytuacji budżetowej: Portugaly, Italy, Ireland, Greece, Spain, a obecnie również Great Britain).

Czytaj także: 77 proc. bankowców spodziewa się kryzysu

Wszystko to oczywiście gdybanie i wróżenie z fusów. Jedne analizy mówią tak, inne śmak. Niepokój na pewno powinno budzić zadłużenie, które z roku na rok wzrasta. Mowa zarówno o zadłużaniu się państwa, jak i o zadłużeniu konsumenckim. Na to wszystko nanosi się konflikt wokół dolara, wojna handlowa z Chinami, rozliczne sankcje nakładane przez coraz bardziej nieobliczalnego Trumpa, a także wszystko to, o czym nie wiemy. Bo tak się składa, że o wielu rzeczach nie wiemy. I dowiadujemy się w takich momentach, jak np. 15 września 2008, kiedy to upadł Lehman Brothers, i nagle okazało się, że toksyczne papiery dłużne są totalnie bezwartościowe.

Czytaj także: Jak przygotować się na kryzys?

Photo by Dikaseva on Unsplash